sobota, 16 października 2010
Nabita w butelkę 2.

Kolejna butelka, również staroć, tym razem wprawki decoupageowe. Jak wyszło, każdy widzi. Osobiście jestem bardzo zadowolona, ponieważ są to moje pierwsze prace w tej technice.

Butelki z konikami powstały dwie. Pierwsza była tylko z jednym konikiem, białym, ale była znacznie ładniejsza od tej. Wyglądała, jakby ktoś pomalował starą, miedzianą "butelkę", takie mi fajne tło dla sylwetki kopytnego wyszły.

Niestety, rozentuzjazmowana rodzicielka puściła moje pierworodne w świat, zanim zdążyłam je upamiętnić na zdjęciach. Kolejne koniki nie wyszły aż tak ładnie, zdjęcia widać poniżej.

Gdzie nie gdzie podmalowałam je samodzielnie pędzelkiem, co trochę widać, niestety.

Butelka w konie

Na drugim zdjęciu widać "miarkę" pozostawioną niezamalowaną, dzięki której widać ile jeszcze pozostało płynu wewnątrz butelki. gwint starałam się pomalować farbą strukturalną ale była kiepskiej jakości, więc efekt nie był taki, na jaki liczyłam :/

Koniki

Na zdjęciach wyglądają gorzej, niż w rzeczywistości, uwierzcie.

Muszę podszkolić się w cieniowaniu, ale to kiedy indziej, mam zbyt wiele innych zaległości ;)

wtorek, 06 lipca 2010
Zaległości I

Sprzatam na dysku mojego Łaptopa i znalazłam zdjęcia Wielkanocnego Jajka, ozdobionego przeze mnie techniką decoupage'u.

Niestety, dopiero raczkuję co widać na tych zdjęciach. Chusteczka mi się pomarszczyła od lakieru, a tak się starałam nie robić na niej bądelków przy klejeniu :/ No nic, trudno. Może z czasem dojdę do wprawy. Miałam gdzieś jeszcze zdjęcia moich wakacyjnych butelek, ale nie mogę ich nigdzie znaleźć, a troszkę ich zrobiłam :/

A oto i jajco :) Tak naprawdę jest to drewniane opakowanie po wódce Dębowej, którą to ciocia dostała kiedyś od kogoś. Alkohol juz dawno przetrawiony a jajco doczekało się "ozdobienia". Jak wyszło, każdy widzi. Dodam tylko że kwiatki i kurak były podmalowane nieco, bo takie się blade zrobiły...

Jajko Wielkanocne