Blog > Komentarze do wpisu
Nabita w butelkę 2.

Kolejna butelka, również staroć, tym razem wprawki decoupageowe. Jak wyszło, każdy widzi. Osobiście jestem bardzo zadowolona, ponieważ są to moje pierwsze prace w tej technice.

Butelki z konikami powstały dwie. Pierwsza była tylko z jednym konikiem, białym, ale była znacznie ładniejsza od tej. Wyglądała, jakby ktoś pomalował starą, miedzianą "butelkę", takie mi fajne tło dla sylwetki kopytnego wyszły.

Niestety, rozentuzjazmowana rodzicielka puściła moje pierworodne w świat, zanim zdążyłam je upamiętnić na zdjęciach. Kolejne koniki nie wyszły aż tak ładnie, zdjęcia widać poniżej.

Gdzie nie gdzie podmalowałam je samodzielnie pędzelkiem, co trochę widać, niestety.

Butelka w konie

Na drugim zdjęciu widać "miarkę" pozostawioną niezamalowaną, dzięki której widać ile jeszcze pozostało płynu wewnątrz butelki. gwint starałam się pomalować farbą strukturalną ale była kiepskiej jakości, więc efekt nie był taki, na jaki liczyłam :/

Koniki

Na zdjęciach wyglądają gorzej, niż w rzeczywistości, uwierzcie.

Muszę podszkolić się w cieniowaniu, ale to kiedy indziej, mam zbyt wiele innych zaległości ;)

sobota, 16 października 2010, kyrth

Polecane wpisy

Komentarze
2010/10/16 14:29:48
Taka butelka spodobałaby się mojej koleżance..
Ale mi też się podoba ;D